Przygotowania do ślubu potrafią „wykończyć” fizycznie i psychicznie. Poszukiwania motywu ślubnego, setki maili, telefonów i spotkań. Ustalanie szczegółów z poszczególnymi podwykonawcami. Oj tak… to prawdziwe wyzwanie. Są jednak sposoby dzięki którym przed ślubem można uniknąć stresu i przeżyć ten dzień wypełniony jedynie Pozytywnymi emocjami.

Co zrobić, aby nie dopuścić do momentu w którym będziecie mieć tak dosyć spraw ślubnych, że z utęsknieniem będziecie wyczekiwać „tego dnia”, aby mieć to już „z głowy”? Jak uniknąć stresu, nerwowych sytuacji? Jak nie podejmować pochopnie decyzji? W dzisiejszym wpisie przedstawiamy przepis na sukces w drodze do dnia „Ś” w siedmiu krokach :)

Dajcie sobie czas

Często zdarza się, że przygotowania do ślubu pary zaczynają już po następnego dnia po zaręczynach. Dajcie sobie czas by nacieszyć się narzeczeństwem. Miesiąc, a przynajmniej dwa tygodnie, zanim rozpoczniecie ślubne poszukiwania. Jeśli Wasz termin jest uzależniony od np. wynajmu sali i musicie czekać dwa lata, odłóżcie część przygotowań na później. Trendy się zmieniają. Za pół roku mogą Wam się podobać zupełnie inne zaproszenia, a kupiona dwa lata wcześniej suknia ślubna może pożółknąć w szafie.

Wasza wizja

Zanim przystąpicie do ustalania planu działania (o którym w następnym punkcie!) zastanówcie się oboje, najpierw osobno, a potem wspólnie jak wyobrażacie sobie Wasz Pozytywny Dzień. Bardzo ważne jest określenie priorytetów związanych ze ślubem. Przemyślcie dokładnie na jakich elementach zależy Wam najbardziej, czy ma to być uroczystość w kameralnym gronie czy może huczne przyjęcie na więcej osób. Pamiętajcie, że te wszystkie decyzje od tego momentu podejmujecie razem i tylko od Was będzie zależało jak ten, dzień będzie wyglądał.

Plan jest najważniejszy

Kiedy wiecie już czego chcecie, a przynajmniej macie pewne wyobrażenie jak byście chcieli, żeby wyglądał Wasz Pozytywny dzień, czas ustalić plan działania. Plan przygotowań do ślubu to rozpiska wszystkich miesięcy, aż do dnia „Ś”. Aby nie zwariować w tygodniach przed ślubem, należy przygotowania zaplanować bardzo precyzyjnie. Po pierwsze musicie określić wszystkie elementy, które muszą być załatwione. Niektóre da się zrobić wcześniej, inne maksymalnie trzy miesiące przed ślubem. Nie zostawiajcie niczego na ostatnią chwilę. Stres jest najgorszym doradcą!

Budżet

Plan finansowy, jest kolejnym ważnym elementem Waszego Pozytywnego Dnia! Należy go określić już na samym początku przygotowań, a potem konsekwentnie się go trzymać. Dotyczy to zarówno przyjęć o mniejszych budżetach jak i tych z większym. Ślub to wydarzenie, które potrafi pochłonąć dużą ilość pieniędzy.

Porządek w papierach

Aby nie zwariować przed ślubem polecam utrzymywać porządek w dokumentach ślubnych. Załóżcie sobie specjalny segregator w którym będziecie trzymać wszystkie umowy. Do tego obowiązkowo excel i w niczym się nie pogubicie!

Zaangażowanie rodziny

Przygotowanie wymarzonego ślubu i wesela wymaga dużej ilości czasu. Warto się zastanowić, jak podzielić zadania pomiędzy Was dwoje, ale również jakie rzeczy można „oddelegować” innym osobom. Świadkowa może wyszukać szkatułkę/pudełeczko na obrączki, świadek może pomóc z załatwieniem fajerwerków/fotobudki/transportu dla Was czy dla gości, tata może podejmie się zrobienia domowej cytrynówki, a mama uszyje obrus, który będzie dekorował stół Pary Młodej? Pamiętajcie, aby jak najdokładniej opisać najbliższym swoją wizję.

Zatrudnienie Wedding Plannera

Zatrudnienie profesjonalnego konsultanta ślubnego, który przeprowadzi Was przez przygotowania do ślubu. Naszym najważniejszym zadaniem jest zaplanowanie i zorganizowanie Waszego Pozytywnego dnia w taki sposób, aby pozostawił po sobie jedynie Pozytywne wspomnienia. Stworzymy dla Was harmonogram przygotowań, polecimy najlepszych, sprawdzonych podwykonawców, dopilnujemy, aby w dniu ślubu wszystko przebiegło zgodnie z ustalonymi przez nas założeniami. Zatrudniając wedding plannera oszczędzasz czas i pieniądze. Każdą decyzję podejmujemy razem, dlatego macie pewność, że wszystko odbędzie się dokładnie tak jak sobie wymarzyliście.

 

Fot. Łukasz Śliwka – www.dwatak.pl